wtorek, 27 grudnia 2011

Stary kołowrotek

Chciałabym pochwalić się zdjęciami mojego starego kołowrotka. Nie wiadomo o nim nic poza tym, że jest wiekowy i na chodzie. Masywność poszczególnych elementów wskazuje na to, że został wykonany przez osobę, która na co dzień nie zajmowała się produkcją kołowrotków.

Kółko widziane z przodu. W podstawie osadzone jest grube ramię kądzieli. Niestety brakuje górnej części, na którą nasadzano pęk włókien.

Kółko z tyłu.

Metalowa oś wrzeciona widziana od przodu. Umieszczona jest w wyciętym w skórze oczku, tak zwanej skórce, w której obraca się podczas przędzenia. Należy ją od czasu do czasu natłuszczać, by zmniejszyć tarcie.

Zespół wrzeciona, dokompletowany. Zakończenie osi wrzeciona leży w zagłębieniu drewnianego klocka (poczerniałego od natłuszczania/impregnowania), którego położenie góra-dół reguluje się za pomocą pionowego drewnianego pokrętła - naprężenie cięgna można odpowiednio zwiększać i zmniejszać. Na szpulce alpaka i merynos polski.

Oś koła napędowego znajduje się w wycięciu słupka. Zbyt gwałtowne naciśnięcie pedału stopą może spowodować, że kółko wyskoczy z niecki, więc trzeba będzie zabezpieczyć je przed wypadnięciem :)

Praca na zabytkowym kołowrotku jest ciężka, ale przyjemna, bo kontynuując pracę prządki, do której niegdyś należał, dajemy mu drugie życie.

Niedługo postaram się zamieścić zdjęcia mojej Glimåkry, którą zamierzałam zaprezentować tu już jakiś czas temu. Krosna od tygodnia stoją nieosnute i w takim stanie na zdjęciu wyglądają na smutne ;)

poniedziałek, 26 grudnia 2011

Ulica Tkacka

Udało mi się dziś zrobić zdjęcie ulicy o wymownej nazwie :) Znajduje się w obrębie średniowiecznego miasta, tuż przy jego murach.



Gdzie to jest?

piątek, 16 grudnia 2011

Dla Niebieskiej Owcy

Miałam przyjemność wykonać na krosnach małą rzecz dla koleżanki-prządki, Niebieskiej Owcy. Utkany przeze mnie kawałek formatu A4 stanie się częścią torby, którą Owieczka zamierza sobie sprawić. Wątek to wełna od Owieczki, grubo przędziony fantazyjny singiel (6 wpi), a osnowa to szara sklepowa włóczka 2-ply ze 100% wełny. Splot płócienny. Zanim zabrałam się za właściwą tkaninę, popracowałam nad formą szalikopodobną widoczną po lewej stronie. Wełna z wątku z racji bycia singlem sprawia, że gotowa tkanina lekko się wykręca. Ze względu na gruby wątek osnowa była bardzo rzadka, w pierwszym przypadku 28 nici, w drugim - 44. Z ostatniej osnowy powstały małe formy, które pokazałam w poprzednim poście.

W przesyłce z przędzą znalazłam prezenty :D Własnoręcznie zrobioną przez Owieczkę broszkę, spinkę do włosów i kolczyki. Dziękuję!

czwartek, 15 grudnia 2011

Małe formy

Skończyłam niedawno malutkie zamówienie dla koleżanki-prządki, o czym napiszę szerzej, gdy przesyłka dotrze do adresatki. Wykorzystałam pozostałą osnowę i piękne kolorowe przędze, które powstały z czesanki podarowanej mi przez Justynę-Yarn&Art. Tak jeszcze wyglądały do niedawna.

Powstały dwie małe rzeczy w splocie płóciennym. Osnowa z 44 nici wełnianych, włóczka sklepowa 2-ply. Proszę się nie śmiać, to początki :P Jesienny devon w singlu jest dość cienki, więc tkanina wyszła cienka, choć nieco szorstka. Zszyłam boki i zabezpieczyłam brzegi używając tych samych nici, które są w wątku. Powstał - chyba - schowek na telefon. Myślę o zamocowaniu ozdobnego guzika, takiego autorskiego, ceramicznego... :)

Merynos w 2-ply spisał się znakomicie, jest bardzo delikatny i miękki, co uwidacznia się w tkaninie. Brzeg wykończyłam ściegiem zwanym po angielsku hemstitch, a ściągę jak go zrobić znalazłam tutaj: Hemstitching with Cherri Hankins (listen to the shuttles in the background :3). Jeszcze nie wiem, co to będzie, ale chyba powtórzę torebeczkowy motyw - wyjdzie nieco większa niż pomarańczowa.

środa, 14 grudnia 2011

Tkaniny dwuosnowowe

Będąc w kwietniu w uroczym miejscu pod Brodnicą wypatrzyłam wewnątrz jednego z domów małą tkaninę dwuosnowową. Była wykonana z wełny w naturalnych kolorach, szarym i białym. Wyobrażone są na niej dwa zwierza - właśnie tak nazywają motyw zwierząt janowskie tkaczki.



W mojej kolekcji mam dwie tkaniny wykonane tą techniką. Pierwsza jest prezentem od koleżanki, drugą, widoczną na zdjęciu po lewej stronie przyniosłam do domu w miniony weekend z Festiwalu Sztuki i Przedmiotów Artystycznych, wprost od pani Filomeny Krupowicz :)


czwartek, 8 grudnia 2011

Domy tkaczy w Chełmsku Śląskim

Przeglądając aukcje o tematyce związanej z tkactwem natknęłam się na fotografię domów tkaczy w Chełmsku Śląskim. Widać na niej zespół budynków nazywanych Dwunastoma Apostołami. Istniał jeszcze drugi rząd budynków, tzw. Siedmiu Braci, obecnie pozostał tylko jeden (!) dom. Według informacji z Wikipedii budynki powstały w II połowie XVII wieku, kiedy miasteczko przeżywało rozkwit gospodarczy. Tak Apostołowie wyglądają obecnie.

Źródło zdjęcia: Wikipedia
Miejsce ląduje na mojej liście do odwiedzenia. A stamtąd już blisko do Kamiennej Góry :) Więcej zdjęć drewnianych domów można zobaczyć na Panoramio, do czego zachęcam.

poniedziałek, 5 grudnia 2011

Próbki włókien w jednym miejscu

Kiedy nie chce nam się przetrząsać zapasów z czesankami, warto zajrzeć do samplera. W segregatorze zgromadziłam próbki wszystkich włókien, które mam w domu. Dodałam opisy, z jakiego zwierza albo rośliny dany egzemplarz pochodzi. Są owieczki, króliczki, alpaczki, jedwabniczki ;)

Zawartość umieściłam w koszulkach na wizytówki.

niedziela, 4 grudnia 2011

Kołowrotek Sonata

Jeszcze parę miesięcy temu nie powiedziałabym, że będę mieć kołowrotek. A jednak ;) Przędzenie wciąga, i to bardzo!

Zdecydowałam się na zakup Sonaty od Kromskich ze względu na możliwość złożenia. Wybrałam wersję z surowego drewna, nielakierowaną. Kołowrotek zabezpieczyłam olejkiem do drewna z Ikei Skydd. Pracuje się na nim doskonale. Przędę przede wszystkim wełnę owczą, która później trafi na krosna :) Zalety tego kółka opisała Ela we wpisie Nowy Rok z kołowrotkiem.