poniedziałek, 31 grudnia 2012

Żegnaj, 2012 | Bye, bye 2012

Co tu dużo pisać - to był fajny rok. Ostatniego dnia odebrałam dwie przesyłki. Spodziewałam się jednej (książka Anne Dixon The Handweaver's Pattern Directory), o drugiej nie wiedziałam nic a nic :) Prezenty prosto z Kaszub! Ela zrobiła mi niemałą niespodziankę przysyłając ręcznie tkaną narzutę ze swojej kolekcji i kilka miłych drobiazgów. Dziękuję.
// It was a good year for me, I can't complain. Today - the last day - I received two letters (the first was Anne Dixon's The Handweaver's Pattern Directory). The second was unexpected :) Gifts from Kaszuby! Ela gave me a nice surprise sending one of the bedspreads from her collection and some interesting small items. Thank you.

Owcza kartka <3
// Sheepy card <3
Próbki ręcznie tkanych lnów sprzed wojny, przywiezione z terenów dzisiejszej Ukrainy.
// Samples of handwoven linen fabrics from nowaday Ukraine, made before II WW.
Otrzymałam także świecące w ciemności owcze plakietki ;D
// I have received fluorescent sheep-badges, too ;D

Wszystkiego dobrego-tkackiego w Nowym Roku!
// Happy New Year and happy weaving in the 2013!

czwartek, 13 grudnia 2012

Tkaniny z wykopalisk II | Archeological textile finds pt. 2

Kolejna partia zdjęć tkanin z wykopalisk (pierwszy wpis w tym temacie jest tu). Znaleziska pochodzą przeważnie z XIII wieku. Myślę, że Was zaciekawią :-) Najpiękniejsze są fragmenty czółek, którymi kobiety słowiańskie przystrajały głowy i to od nich właśnie zacznę.
// Some photos of archeologial textile finds, mainly from the 13th century. The first four present narrow bands made of silk, a part of outfit typical for Slavic women (comparing to luxurious silk fabrics, woolen, linen or leather bands were more common). The name above the photo tells where the textile fragment was found.

Rekonstrukcja, Giecz.
// A reconstruction, Giecz.
Gruczno. Taśma przetykana złotą nicią.
 Stary Brześć.
Kałdus, tasiemka plus kabłączki skroniowe.
Opole.
Wrocław, Nowy Targ.
Ribe, Dania.
// Ribe, Denmark.

Jako uzupełnienie tego fascynującego tematu polecam artykuł prof. Jerzego Maika mówiący między innymi o tym, jak ważną rolę w poznaniu zasad rządzących dawnymi społecznościami pełnią odnajdywane tkaniny: Archaeological Textiles – A Need for New Methods of Analysis and Reconstruction

// Here you can find an interesting article about textiles in archaeology: 

wtorek, 11 grudnia 2012

Srebrzysty szal skończony | The silvery scarf is done

Deszczowy listopad zamienił się w śnieżny grudzień :-)
// Rainy November turned into snowy December :-)



Skończyłam tkać męski szalik. Użyłam swojej ręcznie przędzionej wełny z owiec rasy gotlandzkiej na wątek i wełny sklepowej na osnowę (na zdjęciu w postaci singla, którego na potrzeby projektu zdwoiłam - nie lubię ryzykować zerwania osnowy, kiedy nie muszę).
// I have ended a man's scarf. The weft is handspun gotland wool, the warp is from yarn shop (single in the photo, but I have plied it to avoid breakage).



Pozdrawiam ciepło Czytających :-)

sobota, 17 listopada 2012

"Weaver to weaver" - a wee exchange

Because the whole action is for English-speaking folks there will be a short English description. In general, Meg from New Zealand encourages weavers from all over the world to take part in a small-item exchange.The exchange is of course connected with our weaving activity :-)

You can find more information here: "Weaver to weaver".

I wish you a nice weekend and leave you with a picture of my favourites: romanesque architecture (in Hamersleben, Germany) and a sheep ;-)



wtorek, 13 listopada 2012

Roczek bloga | Blog 1st anniversary

Blog kończy dzisiaj rok. Z tej okazji chciałabym podziękować wszystkim czytelnikom i komentującym za zainteresowanie i za motywujące do działania słowa. Ostatnie dwanaście miesięcy to czas małych-wielkich odkryć na tkackim poletku, zaznajamiania się z warsztatem pracy, wspaniałych podróży oraz spotkań z niesamowitymi ludźmi. Oby tak dalej :-)


Jeśli macie jakieś propozycje wpisów dotyczących tkania, piszcie śmiało w komentarzach. 

// Today's my blog 1st anniversary. Last twelve months were very productive for me. I hope the future will be the same :-)

niedziela, 21 października 2012

Autumn Aurora

Za oknem piękna polska jesień. To dobry czas na podjęcie wyzwania "Prząśniczki". Z wełenek wszelakich - w kolorach naturalnych i roślinnie barwionych, sklepowych i ręcznie przędzionych - powstało szalisko. Jest ciepłe i lekko podgryza. 


Kilka szczegółów - szalisko mierzy 2 metry, ma około 29 centymetrów szerokości. Wzór: jodełka łamana po osnowie.


Tak prezentuje się na mnie. Bo to moje szalisko ;-)


Pozdrawiam zaglądających :-)

// We have beautiful golden autumn here in Poland. It's a right time to take part in 'Prząśniczka's' challenge. I have woven a woolen scarf. It's warm and a little scratchy. It measures 2 meters and is about 29 centimeters wide. I used simple herringbone pattern.

poniedziałek, 24 września 2012

Dzień Tkaczki | Weaver's Day

O Dniu Tkaczki dowiedziałam się dzięki pani Urszuli Jędrzejczyk z Bliżyna. Pani Urszula od kilku lat w pierwszą sobotę października organizuje otwarte spotkanie w swoim Domku Tkaczki. W zeszłym roku miałam przyjemność odwiedzić Bliżyn dosłownie dzień przed wydarzeniem i wyjechałam stamtąd z przekonaniem, że warto promować tkactwo w każdym zakątku Polski przez organizowanie takiej imprezy, podobnie jak to ostatnio miało miejsce ze Światowym Dniem Przędzenia.

Zapraszam wszystkich chętnych na świętowanie Dnia Tkaczki w pracowni Agnieszki Jackowiak 6 października (sobota). Spotkanie ma charakter otwarty i bezpłatny, potrwa od 10:00 do 14:00. Szczegóły dotyczące wydarzenia znajdują się na stronie pracowni Hobby-Wełna: Dzień Tkaczki 2012.


// I would like to invite everyone to Weaver's Day on Saturday October 6 at 10 a.m. at my friend Agnieszka's studio 'Hobby-Wełna' (Poznań, Kasprzaka 42). The initiator of this event in Poland is Mrs. Urszula Jędrzejczyk from Bliżyn. So, let's weave!

czwartek, 13 września 2012

Wrześniowe odcienie | Shades of September

Kolejna porcyjka naturalnie barwionych wełen. Kolor dolnego motka uzyskałam przez barwienie w owocach czarnego bzu. Kto zgadnie, czym barwiłam motek leżący wyżej?


// Another portion of naturally dyed wool skeins. The lower one was dyed with berries of elderberry. The other was dyed with another plant. Who knows which one?

Rozwiązanie zagadki: drugi kolor uzyskałam barwiąc w owocach czeremchy.
// Here is the answer: the second color is from bird cherry :)

poniedziałek, 10 września 2012

Trochę wszystkiego | A bit of everything

Ostatnio zabrałam się za kilka małych rzeczy. Zrobiłam rekonstrukcję taśmy tekstylnej z Opola, o której szerzej napisałam na Lucivo.


Ćwiczyłam przędzenie sposobem ruskim na moim średniowiecznym wrzecionie, które żwawo obraca się w metalowej miseczce.


Pofarbowałam wełnianą tkaninę o pięknym splocie "2/2" w wywarze z liści brzozy.



Złowiłam w internecie ciekawą niemieckojęzyczną książkę wydaną w 1974 r. (!) szeroko traktującą o tkaniu, również na krosnach poziomych. Załączam kilka fotek zawartości.






Według mnie rysunki tkackie są dziwnie wykonane.

A w niedzielę pokręciłam kółkiem i wrzecionem na zaproszenie Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie :)


// Recently I did some small tasks like the reconstruction of medieval textile ribbon found in Opole (PL), developing Russian spinning technique using my medieval spindle, some natural dyeing, book hunting and little spinning show at the museum's event in Gniezno.

czwartek, 16 sierpnia 2012

Barwienie naturalne | Natural dyeing

Lato to według mnie najlepszy czas na wykorzystanie tego co daje przyroda, czyli naturalnych barwników tkwiących w roślinach rosnących wokół nas. Ciepłe dni sprzyjają procesowi schnięcia, co cieszy każdą prządkę :)

Wykorzystane barwniki to herbapolowska marzanna barwierska (z lewej) oraz rosnący przy domu wrotycz (z prawej; pierwszy wrotyczowy motek z lewej to włóczka jedwabna, pierwotnie w kolorze szarym). Motki przed barwieniem zaprawiłam ałunem, ale do każdej kąpieli dodałam też motek, który nie był traktowany ałunem - na razie nie widać różnicy, ale czekam na działanie czasu. Kolory w rzeczywistości są nieco przygaszone. Wstawiłam zdjęcie w oryginalnym rozmiarze, możecie prześledzić rozkład kolorów - nie jest równomierny ;)


// Naturally dyed wool skeins, on the left made with madder root and with tanacetum on the right. I used alum as a mordant.

czwartek, 9 sierpnia 2012

Worldwide Spin in Public Day, Poznań, 15.09.2012

Wspólnie z Agnieszką Jackowiak zapraszamy prządki z całej Polski na Światowy Dzień Przędzenia, który będziemy obchodzić w Poznaniu 15 września. Spotykamy się o 11:00 w Museum Cafe (kawiarnia na dziedzińcu Muzeum Archeologicznego), wejście od ul. Klasztornej. Zachęcam do pozostania w Poznaniu na weekend, jest co zwiedzać!


Szczegóły i ciekawostki dotyczące WWSIP Day będziemy zamieszczać na stronie Światowy Dzień Przędzenia w Miejscach Publicznych.
Wszystkie chętne osoby prosimy o potwierdzenie uczestnictwa przez stronę wydarzenia na Facebooku Światowy Dzień Przędzenia w Miejscach Publicznych lub e-mailowo: dzienprzedzenia@gmail.com
Aby niczyje zgłoszenie nie zostało pominięte, prosimy o korzystanie z powyższych kanałów komunikacji :)

środa, 8 sierpnia 2012

Bliskie spotkania z wrzecionem - warsztaty

25 sierpnia, godz. 10.00 – 13.00, miejsce: pracownia Agnieszki Jackowiak,
 Poznań, ul. Kasprzaka 42.


Zapraszamy na kurs przędzenia wełny na wrzecionie. Poznasz historię przędzenia i różne rodzaje wrzecion. Podczas kursu dowiesz się, jak przygotować surowe runo owcze do przędzenia za pomocą ręcznych grępli, jak prząść czesankę owczą, jak sprawdzać wytrzymałość nitki oraz jak zdwajać uprzędzoną nić. Na czas warsztatów zapewniamy wrzeciona i wełnę czesankową w dwóch kolorach (50 g/os). Ewentualną dodatkową wełnę można zakupić na miejscu. Uprzędzone nici staną się własnością uczestników.
Cena: 70 zł
Więcej informacji na www.hobby-welna.pl w zakładce “warsztaty”.

Informuję też, że założyłam stronę bloga na Facebooku, można polubić ;)

piątek, 3 sierpnia 2012

Obrusik | A tablecloth

Przywieziony przez moją mamę z wakacji w Bułgarii wiele, wiele lat temu. Bohater masy imprez, niezniszczalny. Tkany ręcznie z bawełny, na czterech nicielnicach. Kolorowy układ pasów powtarza się jeszcze raz. Wykończenia brzegów są również ręczne. Widoczne są różnice szerokości w miejscach, gdzie splot płócienny (biały) zmienia się w ozdobny (kolory). Ale przecież to nie jest najważniejsze.

Jeżeli interesuje Was bułgarska etnografia, to zajrzyjcie do relacji Brahdelt na jej blogu.

// Brought from Bulgaria by my mom many years ago. Made of cotton, with two colourful pattern rows (the second isn't visible in the photo).
If you are interested in Bulgarian ethnography, visit Brahdelt's blog (there's an English translation).


piątek, 27 lipca 2012

Projekt "szetland" | Project 'shetland'

Sprawa jest pozornie prosta. Otrzymałam surowe runo z pięciu owieczek szetlandzkich, które mam przekształcić w tkaninę. Czyli także posegregować, wyprać, zgręplować i uprząść. Jednak wełna sprawia mi problemy. Poza tym, że jest słabej jakości, bo rwie się w palcach, to jest zabrudzona drobinami ziemi, które za nic nie chcą zniknąć podczas gręplowania. Widok z placu boju:
// It seems easy to do. I got some shetland fleece (5 pcs.) which I should turn into fabric. Inculding sorting, washing, hand carding and spinning. But there is a problem with the fleece. It's low quality, tears in hand and is polluted with soil. The latter won't fall out during carding.


Postanowiłam podzielić się próbkami runa z trzema koleżankami-prządkami. Każda z pań dostała 100 gramów surowego runa z różnych sztuk do oceny. Niestety, moje przewidywania sprawdziły się. Wełna jest słabej jakości, została ścięta rok lub więcej czasu temu, podszerstek skleił się po wyschnięciu tłuszczopotu, jest tak zbity, że powstają grudki w przędzy, które trzeba wyskubywać przerywając co chwilę przędzenie. Końcówki włókien są spalone od słońca, pełno w wełnie śladów obecności moli. Nie są to dobre rokowania, bo jaki materiał wyjściowy, taki produkt końcowy. Jednak dziewczyny poradziły sobie świetnie, co możecie zobaczyć na zdjęciu poniżej.
Jeszcze raz serdecznie dziękuję za pomoc Eli-Pracowni na Kaszubach, Karinie-E-wełence oraz Justynie-Yarn&Art.
 

Od lewej wełenki uprzędzione przez: Elę, Karinę, Justynę. // From left: Ela's, Karina's, Justyna's.

Moje "dzieło". // My 'masterpiece'.
Ja z kolei czesząc, skubiąc i dłubiąc przy runie - tym ze zdjęć powyżej - uzyskałam marne 135 metrów 2-ply. To stanowczo za słaby wynik jak na pracę, którą włożyłam w przygotowanie runa. Co będzie dalej, zobaczymy.
// I have decided to share some fleece with my three spinning colleagues. Every lady got 100 grams of fleece to test and I got spun yarn in return. My predictions turned out to be right. The wool is very low quality :(
What to do next, I'll decide.

poniedziałek, 16 lipca 2012

Gigantyczne przęśliki? | Giant spindle whorls?

Z wczesnośredniowiecznego grodziska w Gieczu. Czy aby na pewno przęśliki? ;) 
// From the early-medieval Slavonic rampart in Giecz, Poland. Are they spindle whorls for sure? ;)





Edit: Pierwsza poprawnie odpowiedziała Ela-Pracownia na Kaszubach.
Tak, są to fragmenty żaren rotacyjnych, używanych przed tysiącem lat. Leżą sobie wzdłuż alei prowadzącej do gieckiego muzeum. Na zdjęciu poniżej widać przede wszystkim prymitywniejsze żarna nieckowate.
Dzięki za zabawę :))
// These are quern stones used for grinding grain :))


niedziela, 15 lipca 2012

Następuje ciąg dalszy | A continuation


Tkanina dwuosnowowa kojarzy się przede wszystkim z ludowymi dywanami z Podlasia. Zasadę jej powstawania można wykorzystać również w inny sposób, tkając na przykład tkaniny połączone brzegami jak na zdjęciu powyżej - do wykorzystania na poduszki, torby lub worki - oraz o podwójnej szerokości, połączone tylko jednym brzegiem.
Moja ćwiczebna "gąsienica" jest na razie długą tubą w zwariowanych kolorach. Powstanie z niej coś użytkowego.

// Doubleweave in Poland is strongly connected with traditonal decorative tapestries from Podlasie. There are other ways of using doubleweave pattern. We can weave tubular and create pillows, bags or pouches, or make twofold fabrics joined at one side.
My training "caterpillar" is now a long tube woven with crazy colours.

niedziela, 8 lipca 2012

Kręciło się: spotkanie poznańskie

I już po wspólnym kręceniu. Dziękuję wszystkim za mile spędzony czas, do zobaczenia na wełnianym szlaku.
Zdjęcia i krótki film do obejrzenia na blogu Beaty: Kołowrotki, przędzenie i inne takie...


poniedziałek, 2 lipca 2012

Kurs tkacki w Poznaniu - nowy termin

Tak szybciutko. Kurs odbędzie się 14 lipca w sobotę w pracowni Agnieszki Jackowiak. Szczegóły znajdują się w odnośniku: Hobby-Wełna: warsztaty tkackie.

Zapraszam :)

wtorek, 26 czerwca 2012

Cedyńskie spotkania z wrzecionem

W miniony weekend po raz kolejny brałam udział w imprezie rekonstrukcyjnej w Cedyni. Jej fabuła osadzona jest w realiach końca X wieku, a dokładnie 972 roku, kiedy miała miejsce bitwa wojsk polańskich z niemieckimi. Zwyciężyli nasi ;) Oprócz aktywności militarnej w obozowisku położonym pod Górą Czcibora toczyło się życie odzwierciedlające codzienne zajęcia ludzi sprzed tysiąca lat.
Miałam przyjemność poprowadzić spotkanie poświęcone nauce przędzenia na historycznym wrzecionie, takim, jakiego wówczas używano w Europie. Ucieszyła mnie duża frekwencja i zaangażowanie dziewczyn chętnych do kręcenia. Padało dużo ważnych pytań, więc wspólnie spędzony czas minął niezwykle twórczo. Dziękuję dziewczynom biorącym udział w spotkaniu za zainteresowanie :))
Zdjęcia ze spotkania dzięki uprzejmości Magdaleny Maserak-Narolskiej.

Zaczynamy.

Tu pokazuję, jak zamocować lidera.

Zatroskana Michasia :)

Wrzecionka się kręcą.
"Czy nitka jest taka, jak chcę?" Kawałek Olofka w tle ;)
Nadarzyła się również nieprzewidziana okazja do spotkania z DeeDee, która przyjechała z włóczkami i wyrobami wykonanymi techniką naalbinding z własnoręcznie uprzędzionej i farbowanej roślinnie wełny :)) Kramik DeeDee prezentował się uroczo, tak jak sama właścicielka. Biwakujący obok Michał "Ostry" Ostrowski, zawzięty rybak i przetwórca ryb wszelakich zadymił przestrzeń wędząc znakomite śledzie, stąd nieco niewyraźne zdjęcie z naszych plotek przy wrzecionie.


Na koniec tej małej relacji ruchomy obraz nakręcony przez cedyńskich filmowców. Prządki też się na nim znalazły ;)


Kręć się, kręć wrzeciono!