czwartek, 16 lutego 2012

Broken lozenge twill z dodatkami

Czyli, po naszemu, splot rombowy. Po angielsku brzmi chyba ładniej :) Zaplanowana praca miała się składać wyłącznie z takich figur, jednak trochę przekombinowałam wzór i pojawiły się diamenty - to właśnie tytułowe "dodatki". Przeszkoda żadna, wszystko wygląda całkiem przyzwoicie. Użyłam włóczki wełniano-mikrofibrowej (50/50), na osnowę nitki żółtozielonej, na wątek - trochę morskiej zieleni, która została po jodełkach i diamentach i dużo jasnobordowej. Jestem bardzo zadowolona z równych, porządnych brzegów.





Szerokość materiału to 38 cm, długość - 100 cm.
A na kołowrotku przędzie się wrzosówka, o której wkrótce...

8 komentarzy:

  1. ależ mi się podoba :D - piękny wzór, faktura no wszystko. Też byłabym zadowolona gdybym zrobiła coś tak eleganckiego :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki! Fajnie, że Wam się podoba. Splot mnie urzekł i pewnie zastosuję go ponownie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajnie to wygląda, tylko mam wrażenie, że przy robocie można dostać oczopląsu. Ale to może tylko wrażenie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na szczęście nic takiego się nie dzieje, wręcz przeciwnie - obserwujesz jak za każdym przybiciem wątku "rozrasta się" wzór. I chcesz jeszcze, i jeszcze, i jeszcze ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Rany julek jak ja Ci zazdroszczę tych krosien... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. hihi ja też...oż kiedy ja swoje odpalę....

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze :)