czwartek, 10 maja 2012

Krosna pionowe

Do napisania tego posta skłonił mnie e-mail od Krysi z Zapiecka, którą wciągnęło wrzeciono, a być może wciągnie również tkanie ;)
Krosna pionowe są proste i tanie w wykonaniu. Znane były już w neolicie. Oto rekonstrukcja z tej właśnie epoki znajdująca się w warszawskim Państwowym Muzeum Archeologicznym. Zdążyłam zauważyć, że do tkania użyto fajnej wełenki. Załączam duże zdjęcia.
Jak są zbudowane i jak działają?
Krosna pionowe składają się ze staciw (to te pionowe "stojaki"; w nazewnictwie ludowym używa się formy staciwy w odniesieniu do elementów krosien poziomych) z rozdwojonymi górnymi końcami, między którymi umieszczony jest wał, na którym wisi osnowa. Osnowa biegnie z góry na dół, na dole obciążona jest ciężarkami tkackimi, które utrzymują nici w równym naprężeniu. Osnowa posiada dwie warstwy: przednią i tylną. Aby nie zbierała się do środka podczas tkania,  na sznurkach rozpiętych za każdą z warstw w ich dolnych partiach robi się coś w rodzaju łańcuszka, który utrzymuje nici osnowy w stałej odległości od siebie.
Nici z tylnej warstwy nabiera się w nicielnice, które przymocowuje się do poprzeczki widocznej pośrodku krosien. Tkaczka pociąga poprzeczkę do siebie, osadza ją w rozwidleniu patyków widocznych na tej samej wysokości co poprzeczka, powstaje przesmyk. Przerzuca wątek, przywraca poprzeczkę do poprzedniego położenia, dobija wątek ręką lub mieczem tkackim. W takim położeniu również istnieje przesmyk, przez który przeprowadza się wątek. Na zdjęciach zaprezentowany jest sposób wykonywania tkaniny w najprostszym splocie płóciennym. Dla bardziej skomplikowanych splotów potrzeba większej liczby nicielnic.
Jedyną znaną mi osobiście tkaczką pracującą na krosnach pionowych jest Asia Kucharz - zajrzyjcie na Jej blog Krajki i inne pasje.
Jak osnuwa się krosna pionowe?
Koniecznie obejrzyjcie rewelacyjne filmy, na których rodowita Samka pokazuje pradawny sposób pracy na takich krosnach od początku do końca: Greneveving - Rátnogođđin del 1 (del - część).

Jeżeli macie jakieś pytania, śmiało piszcie. Pozdrawiam wszystkich czytelników z morza wełny ;)

10 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Bardzo go lubię. I nawet niezrozumiały język nie jest specjalną przeszkodą.

      Usuń
  2. Przy odrobinie szczęścia moje krosna będą gotowe jeszcze w maju - wzbogaciliśmy się o porządny sprzęt do obróbki drewna, a materiał przeleżakował od jesieni, najwyższy czas działać :D

    A potem Cię pewnie będę nękać pytaniami :) O ile oczywiście nie zaplątam się na amen w niciach i nie umrę w środku tej sieci z głodu ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Połowa sukcesu to pozytywne nastawienie, że warto podjąć trud i że robimy coś wspaniałego.

      Usuń
  3. Dziękuję bardzo Alicjo! W Czaplinku Tata Miłobora ze Sławogrodu jest stolarzem i robił już takie krosno do Sławogrodu i mi też pomoże. Pozdrawiam Krysia

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam pytanie co do wymiarów krosien. Z tego co widzę w sieci, mają około 180 cm wysokości i 100 cm szerokości? Planuję wycieczkę po materiał na konstrukcję i muszę wiedzieć za czym się rozglądać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To spore wymiary. Wysokość 180 cm oznacza, że pierwsze kilkadziesiąt centymetrów będziesz tkała z rękoma uniesionymi do góry, co jest bardzo męczące. Chyba, że na czymś staniesz.
      Szerokość 100 cm to bardzo dużo, proponuję zrobić krosna takie, aby dało się na nich tkać tkaninę o szerokości 60 cm.
      Chciałabym również zasugerować, aby ciężarki nie były zbyt ciężkie, bo będzie powstawać tkanina o dominującej osnowie, a wątek nie zechce się pokazać ze względu na zbyt duże napięcie.

      Pozdrawiam.

      Usuń
  5. Jestem laiczką w kwestii tkania ale czy na podobnej zasadzie nie działa zwyczajne bardko?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, co druga nić osnowy na tych krosnach pionowych umieszczona jest w półnicielnicy, którą można uznać za odpowiednik dziurki w bardku.

      Usuń

Dziękuję za pozostawione komentarze :)