wtorek, 11 grudnia 2012

Srebrzysty szal skończony | The silvery scarf is done

Deszczowy listopad zamienił się w śnieżny grudzień :-)
// Rainy November turned into snowy December :-)



Skończyłam tkać męski szalik. Użyłam swojej ręcznie przędzionej wełny z owiec rasy gotlandzkiej na wątek i wełny sklepowej na osnowę (na zdjęciu w postaci singla, którego na potrzeby projektu zdwoiłam - nie lubię ryzykować zerwania osnowy, kiedy nie muszę).
// I have ended a man's scarf. The weft is handspun gotland wool, the warp is from yarn shop (single in the photo, but I have plied it to avoid breakage).



Pozdrawiam ciepło Czytających :-)

20 komentarzy:

  1. Ojojoj! Jakiż jest piękny i staranny! Uwielbiam jodełkę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Też lubię ten wzór.

      Usuń
  2. Czytający odwzajemniają pozdrowienia :-). Piękny szal. To niesamowite, że nieskomplikowany wzór może tak efektownie wyglądać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szal tkałam w myśl hasła "w prostocie siła". Cieszę się, że się podoba.

      Usuń
  3. Wełniana tkanina w jodełkę zawsze będzie mi się kojarzyła z elegancją - i muszę przyznać patrząc na Twój szaliki zdania nie zmienię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Starałam się zrobić elegancki szal - dla eleganckiego Pana :) Ponadto lubię klasykę.

      Usuń
  4. No cudownie, że z własnej przędzy tkasz i to takie rarytasy. Rzeczywiście klasa i elegancja, a po drodze jeszcze tyle przyjemnośći z tkania. Zazdrość wciąż mnie zżera :) a bieżniczek, co z Tobą tkałam pieknie się z wrzosami komponuje :) tylko samotny taki... Pozdrawiam z BE :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To świetnie, że bieżniczek cieszy oko. Za krosnami warto pomyszkować na pchlich targach, może trafi się jakiś Louet (to marka holenderska). Pozdrawiam Cię również.

      Usuń
    2. Oj cieszy, cieszy i nie daje o krosnach zapomnieć :) Porozglądam się, ale rozsądek podpowiada, że w obecnej sytuacji lokalowej + wieczne siedzenie na walizkach muszę się jeszcze przez chwilę powstrzymać i ograniczyć do podglądactwa...

      Usuń
    3. To może inkle loom? Albo po prostu tabliczki? :)

      Usuń
    4. Ersatz... ;)) to ja już wolę się przeprowadzić do większego mieszkania :)
      Pewnie zdecyduję się na któryś rigid heddle, Ashforda albo Schachta. W każdym razie przed zakupem zgłoszę się do Ciebie po ekspercką poradę :)

      Usuń
  5. Brawo, brawo i jeszcze raz....! Elegancki szal. Mam nadzieję, że właścicielowi będzie dobrze leżał i ogrzewał.

    OdpowiedzUsuń
  6. Alicjo, szal piękny, i do tego ta zimowa oprawa, fiu fiu. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Pozdrawiam Cię również.

      Usuń
  7. Szyk i elegancja, i taki bardzo zimowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) W takim szalu żadna zima niestraszna, grzeje jak grzejniczek ;)

      Usuń

Dziękuję za pozostawione komentarze :)