środa, 13 marca 2013

Śnieżyczka przebiśnieg | Galanthus nivalis

Oto gotowy szaliczek. Grzeje lekko, prawie niezauważalnie...
// My mini-scarf.


11 komentarzy:

  1. zdjęty z krosien zyskał jeszcze lekkości, śliczny
    i jak zwykle podziwiam Twój znak firmowy - idealnie równe brzegi!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ delikatny. :-)
    Mnie urzekły frędzelki. :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Do twarzy Ci w nim i z owieczką też. Nie mam jak się wyrwać do Poznania, ale postaram się uwolnić Cię od tych stołowych krosien. Napiszę wieczorem maila. Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczny, naprawdę śliczny. Doskonale wiosenny. Jak Ty robisz te IDEALNE brzegi? Proszę o film instruktażowy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam dylemat...ale będę odważna. Po kolei, podobasz mi się TY potem cud miód szalik i owcusia.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojoj, jaki eteryczny! Ja też zapisuję się na instruktaż w sprawie idealnych brzegów!

    OdpowiedzUsuń
  7. Alicja ... alez on jest precyzyjny i dokonały... Jak Ty to robisz?

    OdpowiedzUsuń
  8. :D - byłam, widziałam i podziwiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję za odwiedziny i za miłe słowa.

    W sprawie materiału filmowego nic nie obiecuję. Sama idea pokazania np. pewnego etapu pracy na warsztacie jest mi bliska, jak najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli nie mówisz "nie". Dobry znak :-)

      Usuń

Dziękuję za pozostawione komentarze :)