wtorek, 9 kwietnia 2013

Rysunek tkacki | Weaving draft

Rysunek tkacki (lub rysunek dyspozycyjny) to podstawa każdej tkaniny. Dzięki niemu wiemy, jak będzie wyglądał splot w naszym projekcie. Dziś pokażę Wam jak wykonać i czytać prosty rysunek tkacki krok po kroku w oparciu o cztery nicielnice.
// My short tutorial on how to read and create a weaving draft.

Na początek opis części składowych naszego rysunku (uwaga - rysunek może występować w innej konfiguracji, tzn. obrócony o 180 stopni). W górnej części numerujemy nicielnice odpowiadające kolejności przewlekania, w tym przypadku: 1, 2, 3, 4; sekwencję powtarzamy.
Po prawej stronie zapisujemy kolejność deptania podnóżków. Jeden zapisany rząd odwzorowuje następujące działania: naciśnięcie wybranego podnóżka, podniesienie nicielnicy, przerzucenie wątku, dobicie wątku; osobiście po przerzuceniu wątku zmieniam przesmyk, czyli naciskam kolejny podnóżek i wtedy przybijam wątek - jest to tzw. przybijanie na otwartym przesmyku; możliwe jest także przybijanie wątku na zamkniętym przesmyku, co kto lubi. Wracając do zapisywania kolejności deptania podnóżków :), patrzymy na prawą część rysunku. Wybieram naciśnięcie pierwszego podnóżka, który unosi pierwszą nicielnicę, a w raz z nią wszystkie nici w niej umieszczone. W rysunku tkackim nici osnowy z górnej warstwy aktualnego przesmyku zamalowuje się. Nici wątku reprezentują w tym przypadku białe kratki.
Następnie naciskam drugi podnóżek, więc zamalowuję wszystkie kratki odpowiadające niciom z drugiej nicielnicy.
A teraz trzeci.
I czwarty.

Powtarzam sekwencję raz jeszcze. Uzyskałam splot skośny 3/1, gdzie wątek przechodzi nad trzema, a następnie pod jedną nicią osnowy. Odpowiada to liczbie użytych nicielnic, tj. 3+1=4. Taka tkanina na spodniej stronie będzie miała odwrotny splot, tj. 1/3.
Możliwe jest deptanie więcej niż jednego podnóżka jednocześnie (dotyczy to krosien z bezpośrednim wiązaniem nicielnic do podnóżków, a takich jest najwięcej). Przy podanym w przykładzie przewleczeniu przez nicielnice uzyskujemy sploty skośne 2/2 (dwie nici wątku biegną nad dwiema nićmi osnowy; obie strony tkaniny są identyczne) oraz 3/1 (odwrotność 1/3; nie ma go na rysunku).
Bez problemu uzyskamy także splot płócienny, depcząc jednocześnie pierwszy i trzeci podnóżek, a następnie drugi i czwarty.
Gdy kolejność deptania podnóżków nieco odwrócimy, tj. po naciśnięciu czwartego naciśniemy trzeci, a potem drugi, a następnie pierwszy, powstanie prosta, pionowa jodełka.
A co w przypadku, gdy nasz rysunek posiada takie oznaczenie jak to w prawym górnym rogu?
Jest to instrukcja dla wszystkich typów krosien, która znacznie ułatwia korzystanie z warsztatu wyposażonego w countermarche z dwoma rzędami półstopni. Zamalowane kratki podpowiadają, które podnóżki należy deptać (a dla countermarche dodatkowo, jak przypinać półstopnie). I tak, przy podanym układzie depczemy 1,2; 2,3; 3,4; 1,4. W krosnach typu countermarche depcze się zawsze jeden podnóżek, który jest przypisany kilku nicielnicom.
Mam nadzieję, że ten krótki tekst pomoże początkującym tkaczom. Polecam zajrzeć do darmowej bazy-kopalni wzorów Handweaving.net

12 komentarzy:

  1. Coś jakby zaczęłam rozumieć, ale chyba dopóki tego w realu nie zobaczę, to nadal będę nieświadoma, jak ma się jedno do drugiego. Tak to jest, kiedy człowiek prawdziwych krosien nie widział!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mogłam pomóc choć trochę :)

      Usuń
  2. No, to prawie jak na tabliczkach ;) Dzięki za tłumaczenie, przyda się jak będę chciała się rozwinąć poza jedną nicienicę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę bardzo i życzę przyrostu liczby nicielnic ;)

      Usuń
    2. Dziękuję :) Jeszcze mi powiedz jak to zrobić na "Harfie" 60-tce i po sezonie się biorę :)

      Usuń
    3. Ten post dotyczy tkania przy użyciu czterech nicielnic. W przypadku Harfy z jednym grzebieniem mamy odwzorowanie krosien dwunicielnicowych. Po dodaniu drugiego grzebienia (potrzebna jest także druga para bloczków) możemy uzyskać wzór trzynicielnicowy, o ile mnie intuicja nie myli (zastanawiam się, czy nie czteronicielnicowy...).

      Usuń
  3. Oczywiście ;) Kiedyś przetestuje to zdam raport.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś jeden z wykładowców na uczelni próbował mi to wyjaśnić - ale jednak bez krosna przed oczyma to trudna sprawa.

    A tak się zastanawiam - dałoby się to zastosować do krosien pionowych? Tak na logikę wychodzi mi że tak.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem zachwycona prowadzonym przez Ciebie blogiem! Tworzysz przepiękne tkaniny i zarażasz swoją pasją!!!! Cały dzień zaczytuję się w publikowanych przez Ciebie postach!

    Błagam, doradź. Jakie krosno najlepiej wybrać na początek? Widziałam zdjęcia Twojego krosna stołowego, ale takie krosno jest chyba trudne do dostania obecnie? Przeglądałam te, które można zakupić na hobby-welna.pl, tylko nie chciałabym wydać na początek nie wiadomo jakiej kwoty, a te z serii Harfa jakoś do mnie nie przemawiają... :(
    Pozdrawiam ciepło! Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. THila, nie wiem jak to się stało, że Twój komentarz pozostał bez odpowiedzi... Po ponad roku mogę Tobie napisać, że nadal najtańszą opcją jest zakup krosna Harfa.
      Używane krosna stołowe można czasem kupić na all, nowe to niestety spory wydatek.

      Usuń
  6. Dziękuję za ten wpis. Dużo mi rozjaśnił.
    Choć faktycznie chyba trzeba to spróbować przełożyć na krosno aby w 100% załapać :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze :)