piątek, 15 listopada 2013

Domowe bieżniki | Tablerunners

Nareszcie zrobiłam coś dla siebie :) A właściwie dla domu. Bieżnik i bieżniczek w żywych kolorach, z lnu i bawełny. Proste i na luzie.
// Simple tablerunners made of cottolin.

Pomarańcza z czekoladą.
// Orange & chocolate.

Czekolada i pistacje. Mniejszy kolega pomarańczy.
// Chocolate & pistachio.
Obie tkaniny są jak żywe i trudno im usiedzieć na miejscu, czyli płasko na gładkim blacie stołu ;)

12 komentarzy:

  1. Bardzo ładne. Bardzo w Twoim stylu. Bardzo chciałabym wypić przy nich kawę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Co natura, to natura ! Nawet po stole chodzi. :-)
    Piękne są !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jest, naturalne jest najlepsze :-) Dzięki.

      Usuń
  3. O tak! Pomarańcza z czekoladą sprawia, że mimo pory nabieram nieprzepartej ochoty na kawę :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładne :)
    Patrzę i od razu mam pytanie - skąd się bierze len w takich ładnych kolorach? A ile on ma wpi? na oko wygląda na zdecydowanie grubszy niż 50, ale patrząc na zdjęcia trudno ocenić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, dzięki. To bawełno-len z Borgsa, ma oznaczenie 22/2. WPI 32. Osnowę zrobiłam 80/10.

      Usuń
  5. Te bieżniki mają w sobie TO COŚ, co sprawia, że nie są rzeczami jednymi z wielu. Przynajmniej ja tak to czuję. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze :)