wtorek, 22 lipca 2014

Wełniane cukierasy, czyli... candy!

W przerwach między wakacyjnymi relacjami (część 1 tu, część 2 tu) chciałabym zaprosić Czytelników na pierwsze w dziejach bloga candy :) Z myślą o nim wybrałam w czasie pobytu na Szetlandach włóczki w sklepie Jamieson&Smith (2-ply, 172m/50g), w moich ulubionych, naturalnych kolorach. Idealne do zrobienia grubszych mitenek lub jako dodatek do tkackich wyczynów :) Białą wełnę można pofarbować i mieć jedyny w swoim rodzaju zestaw do twórczych szaleństw.
Aby dołączyć do zabawy, należy odpowiedzieć w komentarzu na pytanie związane z kolejnym zdjęciem. Ostatnio spędzam czas przy kołowroku przędąc nitkę - naturalnie z runa szetlandzkich owiec. Ile metrów nitki jest łącznie w trzech motkach na zdjęciu poniżej? Ta osoba, która poda prawidłowy wynik lub najbliższy faktycznemu metrażowi otrzyma włóczki Jamieson&Smith. W przypadku dwóch lub więcej prawidłowych odpowiedzi wygrywa osoba, która pierwsza zamieściła poprawną odpowiedź.
Candy potrwa do 14 sierpnia, zapraszam, powodzenia :)

25 komentarzy:

  1. Witam, wg mnie te trzy motki to wełna o długości ok 1000 metrów :)))
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale fajny pomysł ;)
    strzelam, że razem jest 610 metrów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Stawiam na motki po 30 max 40 metrów czyli, jak dla mnie ok 100 do 120 metrów wszystkie -
    jak musi być wynik jednoznaczny to uśrednij :D
    Cudne candy ale sama nie wiem co mi się bardziej podoba Jamieson&Smith czy Twoje motki :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ależ trudną zagadkę dałaś, a nagroda taka wspaniała.... moteczki nie wyglądają na stugramowe, chociaż kto to wie co naprzędłaś, strzelam, że łącznie jest 350m....

    OdpowiedzUsuń
  5. strzelam bo nie widać motków w całości. 1 motek ok. 160 metrów czyli tak na oko ok. 480 - 500 metrów razem w 3 motkach.

    OdpowiedzUsuń
  6. No, dobra, 450m we wszystkich. Życzę wszystkim powodzenia, bo zadanie nie jest łatwe.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wydaje mi się że te precelki mają ok 85 - 90m każdy więc to 255-270 metrowe trio. Pozdrawiam Serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Około 1200m.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem tu po raz pierwszy i cieszę się, że tu trafiłam;- bardzo ciekawy blog.
    Ile może być metrów tej wełenki? zadanie trudne, bo nie znam ciężaru tych moteczków.
    Będę strzelać. Po 220 m jeden, czyli razem 660 m.
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  10. Niezbyt to wielkie, ale stawiam na ok 300m

    OdpowiedzUsuń
  11. a zaszaleję - 428 m (nie ma pojęcia i strzelam radośnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja strzelam, że z 700 metrów. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Obstawiam podobnie jak Karina, więc by nie było - 115m :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wydaje mi się, że 550 m :)
    Wełenka cudna.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Takiej odpowiedzi jeszcze chyba nie było - stawiam na 600 m (każdy motek po 200), choć tak naprawdę nie mam bladego pojęcia :)

    Na blogu jestem po raz pierwszy, zaczynam sama tkać i na pewno będę zaglądać.

    OdpowiedzUsuń
  16. Moteczki mają po ok.80 m więc razem ok.240 m.;) Blog podczytuję z przyjemnością ,bo chociaż sama nie tkam,to te klimaty są mi bardzo bliskie no i piękne rzeczy pokazujesz!
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Witam serdecznie, cieszę się , że tu trafiłam i z chęcią przystąpię do zabawy, chociaż nie mam bladego pojęcia, to obstawiam na 388 m we wszystkich motkach:) Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  18. To ja się przyłączę do zabawy: 606m :) I czekam na kolejny wpis.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja stawiam na 450 m. Nie znam się na przędzeniu, ale a nóż widelec... :]

    OdpowiedzUsuń
  20. Ojej ule tego moze byc? Obstawiam 550 m. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetnie Wam idzie :) Przyznam, że sama nie wiem, ile dokładnie metrów jest w tych trzech moteczkach, więc dla mnie to też niezła zabawa ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze :)