środa, 19 lutego 2014

Diamentowa narzutka | Diamond woolen throw

Tęskniąc za ciepłymi miesiącami w zimowe, ciemne dni zabrałam się za barwienie, a w głowie kiełkował pomysł na tkaninę.
// Here's my throw woven with light grey, brown, greyish brown and naturally dyed woolen yarns. Warm and cozy.
Użyte barwniki (od góry): łuski cebuli, kora kruszyny, korzeń marzanny, porosty. "Porostowe" wełny czekają na swoją kolej.
// Yellows are from onion peels and alder buckthorn bark, coral from madder root. Light green comes from lichens and will be used in another project. 
Do żółto-koralowej osnowy dołączyłam naturalną brązowo-szarą nitkę.
 Nawinęłam, przewlekłam i ruszyłam do boju.
Wątek podstawowy to jasnoszara wełna, dla urozmaicenia dodałam też trochę brązowego koloru. Splot broken diamond twill.
Frędzelki zakręcone, jeszcze tylko pranie.
Przy 62 cm szerokości ma "jedynie" 254 cm długości :) W sam raz do opatulenia się i posiedzenia/poleżenia z książką.

Dodane 24.02.

poniedziałek, 10 lutego 2014

Znów jodełka | Herringbone again

Chyba nigdy mi się nie znudzi... Wełna w czystej postaci.
// Never enough herringbone ;)



A na oknie i za oknem nieśmiała wiosna... Ptaki w amorach, na świerku naprzeciwko będą mieć gniazdo sierpówki, natomiast sroki - na świerku na prawo. Sikorki dzwonią wiosennie, bogatki inaczej i modraszki inaczej. Dziś po raz pierwszy słyszałam krzyki żurawi.
W maju z dość odległych krzaków zacznie się donośnie odzywać słowik, na przemian z gwiżdżącymi kosami - nie będzie słychać nic innego.


To mój setny post tutaj. Czas leci ;)