sobota, 24 stycznia 2015

Styczniowe barwienie | January dyeing

W zeszłym roku o mniej więcej tej samej porze barwiłam wełnę na diamentową narzutę. W tym roku zew barwierski również się uaktywnił :) Chwyciłam za wełny, pojemniki z surowcami i zaczęłam zabawę. Cztery partie zabejcowanych ałunem motków w kolorach białym, jasnoszarym i szarym barwiłam suszonymi aksamitkami, łuskami cebuli, galasami dębowymi i suszonymi nagietkami.
// Natural dyeing, winter edition 2015 (check out my last year's dyeing results here: diamond woolen throw). I used dried marigolds, onion skins, oak galls and dried calendula flowers on alum mordanted wool in natural white, light grey and grey colours.  Calendula flowers have no dyeing properties, I think.
 
Uzyskane kolory pięknie się ze sobą komponują. Barwienie nagietkiem miało charakter eksperymentu; okazało się, że kwiaty o wielkiej mocy leczniczej nie farbują prawie wcale, a rozmoknięte w wodzie płatki trwale wklejają się we włókna. Zaskoczeniem jest kolor na białej wełnie uzyskany z barwienia łuskami cebuli. Spodziewałam się ciepłej żółci, takiej, jaką dotychczas uzyskiwałam na bejcy ałunowej (chociażby w barwieniu z zeszłego roku). Prawdopodobnie miała na to wpływ zmiana garnka z emaliowanego na taki ze stali nierdzewnej. Układ kolorów oddaje kolejność użytych barwników z powyższego zdjęcia.
Na koniec wrzucę jeszcze zdjęcie rozdzielonych motków: pierwotnie białych (lewa strona), jasnoszarych (prawa strona, dół) i szarych (prawa strona, góra - nagietek jest tu na samej górze, zamieniony z galasami - powinien być drugi od góry).

Barwienie naturalne nie może się znudzić ;)

8 komentarzy:

  1. Thanks. I can play with natural dyeing forever ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Już wiem co będzie rządziło w tym roku w ogrodzie... aksamitki i cebua :)

    Piękne kolory.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To barwierskie pewniaki, warto mieć pod ręką.

      Usuń
  3. Pięknie wybarwione.
    Pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowne kolory, jak zawsze :) Jakie owieczki farbowałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. To wełny sklepowe, biała z Peru, a kraju pochodzenia szarych nie znam, niestety.

      Usuń

Dziękuję za pozostawione komentarze :)